Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Andrzej Te, sPokolenie, czyli Gniew: Nasz biały s…..l


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

sPokolenie, czyli Gniew


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Andrzej Te
Wydawnictwo:
   Jirafa Roja
ISBN:
   978-83-63879-09-9
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   214
Cena:
   25 zł
Kategoria:
   Obyczajowe

Ocena recenzenta:

10 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 13)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Nasz biały s…..l


Polską trudno nie być rozczarowanym. Pozorowane zmiany ustrojowe, nepotyzm, upolitycznienie każdej sfery życia społecznego. Stracone pokolenia to nasza specjalność narodowa, podobnie jak niewykorzystane szanse, oraz słynne już mecze o honor i nie mówię tu tylko o piłce nożnej.  Umiemy krzyczeć i ginąć za frajer, ale czasem mi się zdaje, że tylko to nam dobrze wychodzi.

Czytając książkę Andrzeja Te „Spokolenie czyli gniew” czułem jak z każdej kartki wylewa się złość na rzeczywistość, która w sposób metodyczny przeżuwa każdego, kto zgubi choć na moment rytm wyścigu szczurów. Pamiętam taki rysunek Andrzeja Mleczki, jak nad nosorożcem pochyla się sęp i mówi: „Przepraszam że się tak gapię, ale czekam aż Pan zdechnie” Dokładnie tak musiał się czuć Dyrektor Któregoś Urzędu, któremu na ręce patrzyły już młode wilczki, czy raczej sepy. Kasa, panienki, splendor, to wszystko z dnia na dzień po prostu znikło, a pozostał gniew. Żart losu, sprawia, że jak domki z kart sypią się kariery, bankrutują interesy, marzenia stają się fantazmatami. Pozornie winni są powieściowi twórcy PiPy, organizacji której celem jest… (ale o tym poczytacie w książce), lecz tak naprawdę Andrzej Te, spersonifikował w ich osobach to co Albert Camus nazywał dżumą. Pierwiastek absurdu, nieustannie czyha i czeka na dogodny moment, by zaatakować niespodziewających się go ludzi spragnionych sensu. Bohaterowie „Spokolenia” nie walczą jednak z dżumą, jak to robił doktor Rieux, a już na pewno nie chcą być świętymi jak Jean Tarrou. Andrzej Te, w odróżnieniu od Camusa, nakazał swoim postaciom, by czynnie brały udział w procesie destrukcji, tak siebie, jak i świata. Co ty wiesz o byciu absurdalnym, mógłby rzec każdy z nich. A już na pewno powiedzieć tak mógłby Biały s……l, najmroczniejszy z bohaterów powieści, który doprowadza swój gniew do poziomu furii, nie znając litości i nie posiadając ma sumienia.

Wizja „Spokolenia”, jest krwawa, wulgarna, bez parawanu pokazująca jak mogłaby wyglądać zemsta na świecie, za to że nas nie kocha i że w jednej chwili zniszczy nasze plany.  Nie jest to książka dla ludzi delikatnych, którzy wolą siedzieć sobie w jaskini platońskiej i marzyć, że za ich plecami są jakieś ideały. To raczej pozycja dla wkurzonych maksymalnie, którzy rozglądają się za odpowiednim kamieniem, by nim rzucić, w kogo, w co, to nie ważne.  Gniew ponoć musi być wyładowany. Tak może wyglądać ich świat, gdy chwycą za karabin i pójdą załatwić swe sprawy w urzędzie, szkole, kościele. To również ostrzeżenie dla rządzących, że zawsze jest pewien poziom bezczelności i bezduszności, po którym komuś puszczają nerwy. Nawet w narodzie pozornie niezdolnym do masowego buntu może przelać się czara goryczy.

Jest to książka wielorazowa, do której na pewno warto wrócić nie raz, gdyż jest wielowątkowa, pełna ukrytych metafor, niedopowiedzeń. Jednego w niej na pewno nie można znaleźć: nadziei.

Albert Camus planował napisać powieść, która dała by pozytywne rozwiązania bolesnego związku świata, w którym nie ma sensu, i człowieka, który tym sensem się karmi. Niestety, nie zdążył ukończyć „Pierwszego Człowieka”, powieści panaceum. Kto wie, może Andrzej Te przejdzie od marazmu do nadziei i napisze na przykład powieść „Uspokojenie”. Chętnie bym to poczytał.

Co do strony warsztatowej, niczego powieści nie można zarzucić. Narracja jest bardzo szybka, precyzyjna i, jak już mówiłem, brutalna. Szczególnie mi się spodobał patent na nazywanie bohaterów. Dyrektor Pierwszego Urzędu, Hubert Ha, Małolat i pozostali często bezimienni, albo nazwani cechami charakteru, jak Napieralski. W ten sposób autor uzmysławia nam, że dla rzeczywistości nie mamy imion i nazwisk, jesteśmy tylko zmiennymi jak X i Y, które przybierają rożne wartości wedle jej „kaprysów”. Zresztą pseudonim autora tzn. Andrzej Te też jest wkomponowany w tę ponurą stylistykę. Bo kimże on jest, jak nie kolejnym członkiem wściekłego spokolenia? A któż z nas czasem nim nie jest?



Autor: Piotr Mrok   Data: 23.07.2013



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Andrzej Te

Pokręcony biały ...


Tajemniczy mężczyzna ze Szczecina, ponoć urodzony w 1982 roku.  Chroni swoje dane osobowe bardzo skutecznie. Na fotkę do profilu nie ma co liczyć. Wiem tylko, że ma zryty beret w jeden z tych sposobów, za których tak cenimy literatów szaleńców, którzy piszą trzewiami.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos